10 pytań do Julii

Co lub kto skłonił Cię do zajęcia się projektowaniem mody?

Myślę że to było zapisane gdzieś w gwiazdach. Już jako kilkuletnie dziecko szyłam ubranka dla lalek. Potem szyłam dla siebie i koleżanek, malowałam różne motywy na gotowych ubraniach. Mama tkała gobeliny i szyła, tata malował obrazy. W artystycznym domu kreatywne podejście do tworzenia ubrań czy dekoracji było na porządku dziennym. Zawsze znalazła się jakaś tkanina czy wełna, która mnie zafascynowała. W domu farbowane były różne materiały, powstawały piękne rzeczy. Cały ten proces był jak tajemniczy ogród - wciągał coraz bardziej. Projektowanie ubrań to był mój pierwszy pomysł na edukację - skończyłam Studium Projektowania Mody, ale moje plany życiowe były bardziej związane z malarstwem, które ostatecznie postanowiłam studiować.

Równolegle szyłam sama pierwsza swoje kolekcje i otworzyłam pierwszy butik na Widok 19 w Warszawie w 1996 r., który okazał się wielkim sukcesem. To już ostatecznie wytyczyło moją ścieżkę zawodową.

Skąd czerpiesz inspiracje?

Inspiracje są wszędzie. Inspirują mnie rzeczy piękne, niezależnie czy to tkanina, obraz czy natura. Kiedy zastanawiam się nad kolejną kolekcją mam tyle pomysłów, wyświetlają mi się w głowie, przypominają, mam trudność z podjęciem decyzji, który temat jest mi w danym momencie najbliższy. Staram się proponować tematy, które leżą mi aktualnie na sercu, fascynują mnie. Chcę poprzez pokazanie ich w kolekcji przekazać uczucia, które mną targają i treści, które są dla mnie istotne. Na przykład w kolekcji Melanistic – fascynujący świat fenomenu czarnej skóry u zwierząt przełożyłam na czarne, zmysłowe kreacje nawiązujące do motywów dzikich zwierząt.

Czy według Ciebie projektowanie ubrań może być sztuką?

Oczywiście jest tak, jak w wielu innych dziedzinach sztuki, pewne elementy to warsztat, którego można się nauczyć - wyczucie mody, znajomość tkanin, konstrukcja, szycie. Jest wiele firm szyjących ubrania, ale jednak nawet najprostsze projekty nie są tylko konstrukcją i dobrym krawiectwem. Tu potrzebna jest jednak odrobina sztuki, inne spojrzenie na rzeczywistość. Różnica pomiędzy szyciem a tworzeniem ubrań jest jak pomiędzy pomalowaniem pokoju a namalowaniem obrazu.

Kim jest według Ciebie współczesny projektant mody?

Projektant mody tworzy kolekcje artystyczne i użytkowe. Wybiera tkaniny, dodatki, ale najważniejsze jest to, że musi mieć pomysł, wizję, wyobrażenie całej kolekcji. Dopiero potem przekuwa to w projekt - najczęściej odręczny rysunek, który następnie zostaje zrealizowany. Kiedyś potrzebne było specjalistyczne wykształcenie, umiejętności, talent. Dziś projektowanie i produkowanie tkanin czy odzieży jest znacznie łatwiejsze niż kiedyś. W połączeniu z nowymi formami sprzedaży czy promocji (internet, FB) każda kreatywna osoba może zostać projektantem i osiągnąć sukces w branży.

Dla mnie osobiście każdy etap projektowania jest fascynujący a efekty w postaci zdjęć z sesji lub zobaczenie swoich kreacji na pokazach jest zwieńczeniem ciężkiej pracy i bardzo uskrzydlającym elementem bycia projektantką mody właśnie.

Co jest dla Ciebie najważniejsze w życiu a co w pracy?

W życiu lubię spokój a w pracy maksimum zamieszania. W ciągu tygodnia skupiam się na wytężonej pracy w atelier w Warszawie rozwiązując setki problemów na godzinę a na weekendy znikam w moim azylu na Mazurach pośród przyrody i moich ukochanych zwierząt, gdzie czas biegnie zupełnie inaczej.

Co czujesz , kiedy obserwujesz metamorfozę klientki w swojej sukni?

Uwielbiam kiedy moje klientki wyglądają pięknie, prostują plecy, podnoszą głowę i czują się wyjątkowo - czuję się dumna, potrzebna i mam poczucie dobrze wykonanej pracy. A nie ogranicza się ona tylko do pięknie skrojonej kreacji, ale też podarowania klientce magicznej chwili tylko dla niej w świecie, gdzie znaczenie ma piękny detal, dobre samopoczucie, zatrzymanie się w biegu, podarowanie sobie odrobiny luksusu.

Jakie masz marzenie związane z projektowaniem mody?

Marzę o projektowaniu także kolekcji dziennych, dodatków, biżuterii . Chciałabym stworzyć zgrany zespół ludzi, z którym mogłabym zrealizować najbardziej skomplikowane projekty.

Co chcesz podkreślić w kobiecie, którą ubierasz?

Kobieta i strój muszą tworzyć całość. Strój musi leżeć dobrze jak druga skóra. Podkreślam w projekcie to, co jest w sylwetce piękne tak aby dało to poczucie komfortu, pewności siebie i zadowolenia klientki. Nie projektuję wyłącznie dla kobiet o idealnych wymiarach modelki. Znam metody wydobycia piękna z każdej kobiety, niezależnie od rozmiaru, który nosi. Kreacja, którą tworzę we współpracy z klientką jest jedynie estetyczną oprawą jej wewnętrznego piękna, którym emanuje.

Kogo byś wybrała na swoją muzę?

Monica Bellucci

Jaki wpływ na ostateczny efekt ma fakt, że sama potrafisz uszyć własny projekt?

Szycie, prasowanie, krojenie, konstruowanie, dobieranie tkanin - cały proces mogę przejść sama i wyciągać wnioski. Daje mi to lepsze zrozumienie tkaniny i jestem lepszą partnerką dla wykonawców moich pomysłów, służę pomocą, radą i rozumiem lepiej ich problemy. Ma to oczywiście przełożenie na ostateczny efekt. Myśląc o projekcie całościowo łatwiej mi dobrać poszczególne elementy, aby osiągnąć główny cel czyli przekazanie przesłania kolekcji.